Przydrożne kapliczki

Przyznam, że inspiracją do napisania tego tekstu była książka pt. :"Gmina Puławy owocnie nad Wisłą". Ponieważ pominięto w tym wydaniu Skoki, a Borowę zubożono w kapliczki, postanowiłam uzupełnić te braki i przybliżyć mieszkańcom tę tematykę.
W Skokach znajdują się trzy figury. Mają one taką samą budowę: dwustopniowy podest i trzy stopniową formę zwężającą się ku górze. Kapliczki zwieńczone są krzyżem metalowym lub murowanym z odlewaną postacią Chrystusa ukrzyżowanego.
Jeszcze przed II wojną światową w Skokach znajdowały się dwa drewniane krzyże. Jeden na środku, a drugi na końcu wsi. Patrząc na mapę rysowaną przez pana Leszka Kamolę, można stwierdzić, że obecny środek wsi był bardziej zbliżony do ówczesnego jej końca. Po wojnie mieszkańców przybywało, wieś rozrastała się, rozbudowywała. Drewniane krzyże, chociaż dębowe, zostały zniszczone przez upływający czas. Mieszkańcy Skoków zmówili się i postanowili wybudować nowe figury na miejscach drewnianych krzyży. W tym czasie zdecydowano także o wybudowaniu trzeciej figury, przed wjazdem do wioski. Inicjatorem i organizatorem przedsięwzięcia był Bolesław Teper. On też pojechał do Częstochowy by zakupić postacie Matki Boskiej, Jezusa i św. Antoniego. Budowniczym figur był Ignacy Żmuda z Borowej. To on wykonał szablony i szalunki poszczególnych części i zalewał je betonem, a następnie je otynkował i wyprofilował elementy zdobnicze.
W ten sposób w Skokach, w 1947 roku, powstały trzy jednakowe figury. Nie wiemy kto wykonał ogrodzenia. Wszystkie figury otoczone są identycznym metalowym płotkiem z furtką. Jeżeli ktoś z Internautów wie kto wykonała ogrodzenie, prosimy o informację.
Obecnie pierwsza figura znajduje się tuż za przejazdem kolejowym, na przeciw stacji „Zarzeka”, przy starej drodze wjazdowej do Skoków. W centralnej części figury, w oszklonej wnęce, znajduje się postać Jezusa z promienistym sercem. U podstawy wnęki znajduje się splot liści dębu, a dookoła wnęki 11 gwiazd. W trzeciej, górnej części figury, w rogach, widnieją pojedyncze gwiazdy, a po środku splot dębowych liści. Pierwotnie nad liśćmi umieszczona była płaskorzeźba głowy Chrystusa. Obecnie tego elementu nie ma na figurze.
W dolnej części, na czarnej tablicy widnieje napis:
ŚWIĘTY BOŻE
ŚWIĘTY MOCNY
ŚWIĘTY NIEŚMIERTELNY
ZMIŁUJ SIĘ NAD
NAMI
1947
Do tej kapliczki, jeszcze w latach 80-tych ubiegłego stulecia, odprowadzano zmarłych mieszkańców Skoków.
Druga figura znajduje się w centrum Skoków. W oszklonej wnęce znajduje się postać Jezusa. Tak jak u poprzedniej, bryła kapliczki, zwieńczona jest murowanym krzyżem z Jezusem. Ozdobami są gwiazdy i liście dębu. Na tej kapliczce zachowała się głowa Jezusa pod krzyżem po środku trzeciej części budowli.
Napis u podstawy głosi:
BOŻE BŁOGOSŁAW
LUD POLSKI
DAR MŁODZIEŻY
1947 r
Trzecia kapliczka w Skokach zamyka tzw. rynek Skocki. Poza nią jest jeszcze kilka domów i wał przeciwpowodziowy, a dalej pastwisko. Ta figura, podobnie jak poprzednie, w centralnej części posiada oszkloną wnękę, w której znajduje się postać Matki Boskiej z otwartym sercem, w biało niebieskiej szacie.
Napis głosi:
POD TWOJĄ OBRONĘ
UCIEKAMY SIĘ
ŚWIĘTA BOŻA
RODZICIELKO
1947 r.
W przeciwieństwie do poprzednich, zwieńczeniem tej kapliczki stanowi kuty metalowy krzyż z ukrzyżowanym Chrystusem.
Te kapliczki - figurki stawiane były przez mieszkańców jako wota dziękczynne, przebłagalne i błagalne.
Za czasów gdy proboszczem Parafii Gołąb był ksiądz Walczak, przy tej ostatniej kapliczce odprawiano msze święte na zakończenie roku katechetycznego i rozdawano świadectwa ukończenia nauki religii.
 
 
 
W Borowej znajdują się trzy krzyże, mała przydrożna kapliczka, trzy figury z Matką Boską ,oraz jedna figura z Jezusem.
Przed Borową od strony Puław, w polu, a właściwie to pośród traw na których wypasają się latem owce, znajduje się murowana figura. Pierwotnie usytuowana ona była przy drodze zjazdowej prowadzonej z szosy na pola tzw. "dzierżawy". Zmierzający na swe pola chłopi przystawali przy tej kapliczce. Mężczyźni zdejmowali czapki z głów, odmawiano krótką modlitwę z prośbą o urodzaj, dobrą pogodę i obfity plon.
Droga ta była stroma z dwoma ostrymi zakrętami. Na niej bardzo często dochodziło do wywrotek wozów pełnych zboża, a podczas jesiennych zbiorów koniom trudno było wyciągnąć wóz pełen ziemniaków. Te problemy zmusiły mieszkańców do wybudowania nowej drogi o łagodnym zjeździe.
Obecnie figura zwrócona jest przodem do wioski, a droga i pola znajdują się za nią.
Figura ma trójstopniową podstawę i trzystopniową, zwężającą ku górze formę, zwieńczoną kutym, metalowym krzyżem z Jezusem. W dolnej części widnieje napis:
BOŻE BŁOGOSŁAW
NAM
1952
W środkowej części figury, w oszklonej wnęce, znajduje się postać Matki Boskiej w różowej sukni z orłem na piersi i białej pelerynie ze złotą obwolutą. Postać ma na głowie koronę. Przed wybudowaniem tej kapliczni w tym miejscu znajdował się drewniany krzyż.
To do tej figury, jeszcze do lat 80-tych ubiegłego stulecia, odprowadzano zmarłych mieszkańców Borowej. Pożegnanie zmarłego odbywało się w domu z udziałem księdza, rodziny i mieszkańców wioski. Następnie trumnę z ciałem mężczyźni nieśli na ramionach aż do tej ostatniej figury. Tam odbywało się ostatnie pożegnanie. Trumnę z ciałem, na furmance, przewożono do kościoła w Gołębiu. Tam w bocznej nawie lub w Domku Loretańskim trumna z ciałem przebywała do następnego dnia. Na drugi dzień odbywała się żałobna msza św., a po niej ciało składano do grobu na cmentarzu.
W ostatnich latach nastąpiły duże zmiany w związane ceremonią pogrzebową spowodowane wprowadzeniem nowych przepisów oraz powstawaniem i rozwojem firm pogrzebowych.
Na Borowskich polach tzw. "dzierżawy", na gruncie A. Stefanka, znajduje się metalowy, wysoki krzyż z postacią Jezusa. Postawiono go prawdopodobnie w 2009 roku. Jak opowiadają mieszkańcy Borowej, fundatorem tego krzyża jest syn więźnia obozu Twierdza Dęblin z czasów II Wojny Światowej. Więzień ten żarliwie modlił się i prosił Boga o przeżycie. W podzięce obiecał ufundować 10 krzyży. Więzień przeżył pobyt w twierdzy i wojnę, nie doczekał jednak spełnienia obietnicy. Wolę ojca wypełnił syn.
Na tym polu, w tym samym miejscu – opowiadają najstarsi mieszkańcy Borowej - od zawsze stał drewniany krzyż. Dziadowie nazywać go mieli "pokutny krzyż". Czemu pokutny? Tego nie pamiętają.
Na trasie z Puław do Borowej, już w wiosce znajduje się przydrożna kapliczka opisywana już na naszej stronie.
Drugi drewniany krzyż znajduje się przy zjeździe na pastwisko nad Wisłą. Na wprost krzyża znajduje się droga w kierunku Skoków. Zdarza się, że do tego krzyża dochodzi woda przy wysokim wezbraniu Wisły.
Na krzyżu znajduje się metalowa tabliczka z napisem:
Postawiono w Roku
DUCHA ŚWIĘTEGO
4.VI.1998 r.
Ten krzyż jest mocno zniszczony i oczekuje na renowację lub wymianę na nowy.
Przy skrzyżowaniu drogi prowadzącej do Skoków (kamienna droga-skokowska), z ulicą Wiśniową (Kościelną), na gruncie wydzielonym z posesji Teresy Wójcickiej (obecnie G. i M. Kuna), wybudowano figurę - wysoka postać Jezusa z otwartym sercem.
Na cokole widnieje metalowy napis
SERCE JEZUSA
BŁOGOSŁAW NAM
1985
Figura została wzniesiona staraniem mieszkańców Borowej i Skoków oraz księży Sercan, za których budowana była nasza Kaplica.
Na dziedzińcu Kaplicy, w której odbywają się msze św. stoi Krzyż Misyjny.
Na ramionach krzyża znajduje się napis: ZBAW MNIE
Po środku  złączenia ramion z pionową belką jest płonące serce oplecione koroną cierniowa.
Na pionowej belce krzyża znajdują się metalowe tabliczki:
PAMIĄTKA MISJI ŚWIĘTYCH
BOROWA
2.V-9.V 1993.r
Na drugiej metalowej tabliczce jest wyryty krzyż i napis:
ZIEMIA ŚWIĘTA
BETLEJEM
AD 2000
Trzecia metalowa tablica znajduje się u podstawy krzyża, a na niej napis:
Pamiątka Misji Świętych
INTRONIZACJA SERCA BOŻEGO
BOROWA
20 IV-2 V 1982 r
Krzyż ten staraniem Rady Kościoła, przy wsparciu mieszkańców Borowej i Skoków, został odnowiony przez Marcina Żmudę - prawnuka Ignacego Żmudy - budowniczego kapliczek w Skokach i Borowej.
W Borowej, na ul. Fortowej, na wydzielonej części posesji rodziny Żmudów, znajduje się figura z postacią Matki Boskiej. Budowa figury jest taka sama jak tej na polach „dzierżawy”. Zwieńczeniem jest murowany krzyż z Jezusem. We wnęce postać matki Boskiej w białej sukni i niebieskiej pelerynie ze złotą obwolutą, a na głowie biały szal.
W dolnej części znajduje się tablica z napisem:
OD POWIETRZA  GŁODU
OGNIA I WOJNY
ZACHOWAJ NAS
PANIE
1957 r
Fundatorami tej figurki są mieszkańcy ul. Fortowej z inicjatywy Stanisława Stefanka (ojciec Honoraty Prokopek). Figurkę wybudował Ignacy Żmuda, a pomagali mu jego synowie, Tadeusz i Zygmunt. Ogrodzenie naprawił Marian Dudek.
Figura na ul. Zarzeka ma tę samą konstrukcję jak poprzednie dwie. Zwieńczeniem jest krzyż z nierdzewnej stali z Jezusem. W oszklonej wnęce znajduje się postać Matki Boskiej w biało niebieskich szatach.
U podstawy wyryty napis:
KRÓLOWO KORONY POLSKIEJ
MÓDL SIĘ ZA NAMI
1957 r
Fundatorami tej figury byli mieszkańcy Zarzeki, a wybudował ją Ignacy Żmuda, przy budowie pomagał Zygmunt Kopeć. Płotek wykonał Waldemar Kopeć.
Opowiadano, że gdy na Zarzece jeszcze nie było figurki to mieszkańcy tej części Borowej podczas majówek ustawiali obraz z wizerunkiem Matki Boskiej wewnątrz rosnącego tam krzewu bzu. Gromadzili się przy nim wieczorami i śpiewali pieśni Maryjne.
Zarówno w Skokach jak i w Borowej, co roku, szlakiem kapliczek przechodzi procesja związana z „poświęceniem pól”.
Przed laty, w maju, przy każdej kapliczce zbierali się okoliczni mieszkańcy, odmawiali Litanię Loretańska do Najświętszej Maryi Panny  oraz śpiewali pieśni Maryjne. Były to tzw. "Majówki". Obecnie „Nabożeństwa majowe” odprawiane są tylko w kaplicy. Przychodzą na nie głównie kobiety. Młodzież i dzieci rzadko biorą w nich udział. A szkoda. Pamiętam jak, gdy byłam dzieckiem, wieczorem śpiewaliśmy przy kapliczce w Skokach, a echo i wody Wieprza niosły śpiew: „Po górach, dolinach rozlega się dzwon....”
Podobnie było i w Borowej. Do śpiewających dochodził również śpiew aż zza Wisły, z Borku.
 
Walentyna Nowak
 
 
   
 
 
Powyższe materiały pomogli mi uściślić:
Zofia Czerska, Małgorzata i Seweryn Filipek (wspomnienia babci Natalii), Wanda Jakubicz, Halina Pardyka, Jerzy Stefanek, Teresa Żmuda, Zygmunt Żmuda.
 
Jeśli kogoś pominęłam lub podałam niepełne wiadomości, proszę o kontakt w celu uzupełnienia.
Jeśli pamiętacie opowieści swoich rodziców, dziadków związanych z naszymi wioskami prosimy o kontakt. Postaramy się je spisać i zaprezentować na naszej stronie internetowej, by pamięć o naszych przodkach nie zaginęła, a nasze wnuki, rozsiane po świecie, miały w naszym zakątku swoje korzenie.
W.N.